Postacie




Cordelia Mortfier

Draco Malfoy

Blaise Zabini

Carl Bates


Felix Crize

Twiggy Crize

Mark Gringe


Ollie Gringe

Komentarze

  1. Hah, zakładka "postacie", jak w typowym blogasku ;)
    Droga Owl, czy czytając książkę zaglądasz do specjalnego dodatku zatytułowanego "postacie" ? Nie? Bo widzisz, takie coś nie występuje :)

    Pozdrawiam,
    Daisy

    in-my-head-rei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Owszem, nie występuje, ale po pierwsze blog =/= książka, a po drugie, czy autorki nie mówią, kim się inspirowały podczas tworzenia postaci? W przypadku Rowling, większość wiemy tak naprawdę z wywiadów. Ta zakładka to bonus dla czytelnika, żeby mógł sobie porównać swoje wyobrażenia postaci z moimi. Część z nich, to ludzie, którzy na tyle mnie zainspirowali, że bez nich dany bohater by nie istniał (patrz Felix - Colton Haynes), dlatego również chciałabym uwiecznić ich tutaj.
    Pozdrawiam
    Owl Shadow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawka, owa ,,zakładka" występuje w formie literackiej, jaką jest dramat, w niektórych powieściach (gatunek epiki) również. Bez zdjęć, ale jednak.
      PS Mam nieprzyjemne wrażenie, że chcesz mi trochę dopiec za tamte komentarze, ale nie za bardzo wiesz, jak się do tego zabrać. Ale próbuj dalej, bardzo chętnie przyjmę każdą (logiczną) krytykę.

      Usuń
  3. Muszę poprzeć Daisy. Myślę, że ludzi z pomackamy.blogspot.com się posłuchasz:

    1. Zakładka Bohaterowie.

    Dlaczego, autorze? Skąd przyszła ta bezsensowna moda? Czemu, mimo tłuczenia tego w ocenach wciąż i wciąż, nadal zgłaszają się do nas blogi z taką podstroną? Zastanówcie się – w ilu książkach widzieliście coś takiego?
    Tworząc taką zakładkę, sugerujesz, że czytelnik jest idiotą bez wyobraźni. Najwyraźniej nie sądzisz też, że ktokolwiek jest w stanie przeczytać twój tekst ze zrozumieniem. Jeśli na dodatek do opisów bohaterów wstawiasz obrazki, niechybnie nie masz również nadziei na to, że twoi goście w ogóle potrafią czytać, a co za tym idzie, uważasz, że najłatwiej jest skomunikować się z nimi metodą obrazkową. Co więcej, na obrazkach zwykle pojawiają się znani aktorzy, piosenkarze itd., itp., bo przecież samodzielne wymyślenie wyglądu postaci jest taaaaaakie trudne. Mało kto zastanawia się też nad uczuciami osoby, która mogłaby się dowiedzieć, że jej wizerunek został wykorzystany bez jej wiedzy w opowiadaniu często nie najwyższych lotów czy mogącym w jakikolwiek sposób ją urazić – zwłaszcza, jeśli chodzi o przypadki ludzi przedstawianych negatywnie. Dorzućmy jeszcze, że używając obrazków z Internetu, bardzo łatwo można również złamać prawa autorskie.
    Trzeba zdać sobie sprawę z jeszcze jednej kwestii: poprzez taką zakładkę niezwykle łatwo można zdradzić potencjalnemu czytelnikowi istotne elementy fabuły i odebrać ochotę na poznawanie tekstu.
    Autorze, pozwól czytelnikowi na własną interpretację – nie wszyscy muszą przecież zgadzać się z tobą w kwestii charakteru bohaterów, a wręcz może kiepsko świadczyć o tobie i twoich umiejętnościach, jeśli zdanie czytelnika ukształtowane na podstawie tekstu będzie diametralnie różniło się od twojego opisu w zakładce. Twój utwór powinien mówić sam za siebie, a nie wymagać ściągi (czyżbyś sugerował, że twoi bohaterowie są na tyle nijacy i nie zapadający w pamięć, że czytelnik potrzebuje rozpiski z ich cechami charakteru?)
    Spis (nie charakterystyka) bohaterów może być pomocny czytelnikowi jedynie, kiedy postaci pojawia się w opowiadaniu bardzo dużo i w stosunkowo krótkim czasie – jak np. w Pieśni lodu i ognia. Jeśli potrzebna ci ściąga, która ustrzeże cię przed niekonsenwencjami, zrób ją śmiało – ale zachowaj dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja znów się powtórzę: nie piszę książki, tylko prowadzę bloga, a to dwie różne rzeczy, więc bez sensu jest je porównywać. Do rozdziału zawsze dodaję muzykę, żeby pokazać czytelnikowi moją inspirację (muzyczną w tym przypadku). Czy to źle? Blog to nie książka i daje mi więcej możliwości, żeby pokazać, np. jak ja wyobrażam sobie moich bohaterów. Niektórzy tylko ich przypominają, a inni są inspiracją - na tyle znaczącą, że postanowiłam ich tutaj uwiecznić. Nie uważam, żebym kogoś obrażała, pożyczając sobie jego twarz. Artykuł czytałam dawno, dawno temu, ale się najzwyczajniej w świecie z nim nie zgadzam. Nie ma jednoznacznych przepisów na prowadzenie bloga, w przeciwieństwie do zasad języka polskiego. Możesz skrytykować pomysł, fakt, ale będzie to Twoja subiektywna opinia, tak samo jak ten artykuł. I ja się z nią zgodzę lub nie. W tym przypadku się nie zgadzam i powyżej to uzasadniłam.
      Pozdrawiam
      Owl Shadow

      Usuń
  4. Wybaczcie, ale muszę się wtrącić do tej głupiej rozmowy. Zakładka "Bohaterowie/Postacie" jest odkąd pamiętam, a jest to już dziesięć lat! Czasy mani na Tokio Hotel to były początki mojej przygody z ff i już wtedy była zakładka na postacie, więc to nie jest nowością, by stać się nagle modne. I niech jeszcze raz usłyszę, że w książce nie ma takiego czegoś, suprise, ale to nie jest książka! To jest BLOG! Ta zakładka jest dodatkiem, na który wcale wszyscy nie musza wchodzić, jeśli nie chcą! Ja np chcę, bo można dowiedzieć się suchych faktów jak nawet ich wiek, albo rok szkolny, albo "zarysu" fabuły. Jedyne czego nie lubię, to gdy faktycznie wybiera się tych znanych osób. Mi zajęło prawie dwa dni znalezienie idealnych osób, które by pasowały do mojego opowiadania. Tak, one musiały pasować do opowiadania i mojej wizji ich, a nie na odwrót.
    Jeśli chcesz się czepiać, to czepiaj się innych, gdy źle zapisują rozmowy, nie znają zasad zapisania poprawnie tekstu, czy pomiedzy wklejając swoje uwagi w nawiasie i zdjęcia outfitów, albo mieszkań/gadżetów. Tego nie ma w książce i to może uwłaszczyć człowiekowi, że samemu nie może sobie czegoś wyobrazić, bo będzie chciał czy nie, zobaczy je, nie jak postacie, w które musi wcisnąć jeśli chce zobaczyć.
    Więc całe takie najeżdżane jest bez sensu, dziękuję.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty